I C 288/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Tczewie z 2024-06-14
sygn. akt I C 288/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 czerwca 2024 roku
Sąd Rejonowy w Tczewie I Wydział Cywilny, w składzie:
Przewodniczący: asesor sądowy Karol Kowalski
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Monika Pietruszewska
po rozpoznaniu w dniu 13 czerwca 2024 roku w Tczewie
na rozprawie
sprawy z powództwa M. K. (1)
przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanej Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki M. K. (1) kwotę 11.550,16 (...) (jedenaście tysięcy pięćset pięćdziesiąt franków szwajcarskich szesnaście centymów) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 marca 2023 roku do dnia zapłaty;
II. zasądza od pozwanej Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki M. K. (1) tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 6.417 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
sygn. akt I C 288/23
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 14 czerwca 2024 roku
Powódka M. K. (1) wniosła o zasądzenie od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na swoją rzecz kwoty 11.550,16 franków szwajcarskich wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 23 marca 2023 r. do dnia zapłaty. Nadto, wniosła o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia o kosztach procesu do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu pozwu wskazano, że w dniu 24 maja 2005 r. powódka zawarła z pozwaną umowę M. (...) nr KH/ (...). W § 2 ust. 1 i 2 zdanie 1 umowy ustalono, że kwota kredytu wynosiła 55.550 zł oraz, że kredyt indeksowany jest do (...), po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna (...) według (...) Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu. W § 2 ust. 3 umowy wskazano jako cel kredytu: zakup gotowego mieszkania na rynku wtórnym oraz koszty wliczone w kredyt. Przedmiot kredytowania został wskazany w ust. 4 § 2 umowy. Treść § 6 ust. 1 umowy stanowił, że kredyt oprocentowany jest według zmiennej stopy procentowej, natomiast w ust. 2 umowy ustalono, że oprocentowanie kredytu wynosi 3,53 % w stosunku rocznym, co stanowi sumę stopy referencyjnej (...) ( (...)) obowiązującej w dniu sporządzenia umowy oraz powiększonej o stałą w całym okresie kredytowania marżę w wysokości 2,75 p.p., stałej w całym okresie kredytowania. Zgodnie z § 7 ust. 1 umowy, powódka zobowiązała się do spłaty kwoty kredytu we (...), ustalonej zgodnie z warunkami z §2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu (...) obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A.
Strony ustaliły, że kredyt będzie spłacany w 360 comiesięcznych ratach. W § 9 umowy ustanowiono zabezpieczenie kredytu w postaci: hipoteki kaucyjnej do sumy 94.435 PLN na rzecz Banku, ustanowionej na nieruchomości, będącej własnością powódki; cesji na Bank praw z polisy ubezpieczeniowej od ognia i innych zdarzeń losowych nieruchomości; cesji na Bank praw z polis ubezpieczeniowych na życie Powódki.
W § 2 pkt 19 regulaminu kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A., stanowiącego integralną część umowy i załącznik do niej, wskazano, że przez „kredyt w walucie obcej rozumieć należy „kredyt udzielony w PLN, indeksowany kursem waluty obcej wg T. (...)”, przy czym w § 3 ust. 2 wyjaśniono, że „kredyt może być indeksowany kursem waluty obcej na podstawie obowiązującej w Banku (...)”. Stosownie do § 5 ust. 16 pkt 2 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej, kredyt jest kredytem indeksowanym do walut wymienialnych i jest udzielany w złotych polskich, w umowie kredytowej kwota kredytu jest określona w PLN. Zgodnie z zapisem zawartym w § 8 ust. 3 regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej kwota raty spłaty obliczana miała być według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej T. (...) z dnia spłaty. W § 9 ust. 4 ustalono natomiast, że w przypadku kredytu w walucie obcej, bank w następnym dniu po upływie terminu wymagalności kredytu, dokonuje przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez bank w T. (...).
Powódka zaznaczyła, iż nie miała żadnego wpływu na treść umowy, zawieranej z bankiem, która została podpisana w oparciu o wzór umowy kredytowej obowiązującej w banku. Powódka w dacie zawarcia umowy nie prowadziła działalności gospodarczej i nie zaciągnęła kredytu w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Na podstawie umowy pozwany bank wypłacił powódce kwotę 55.550 zł, która wedle banku wynosiła 22.774,90 (...).
W okresie od daty podpisania umowy kredytowej z bankiem tj. do 9 listopada 2015 r., kiedy to powódka spłaciła w całości kredyt, kredytobiorczyni wpłaciła łącznie na rzecz Banku kwotę:
1) 36.006,01 złotych;
2) 15.705,54 franków szwajcarskich.
Pismem z dnia 9 marca 2023 r. powódka wezwała bank do zapłaty kwot: 36.006,01 złotych i 15.705,54 franków szwajcarskich. W w/w piśmie powódka zakwestionowała ważność umowy z 24 maja 2005 r. Pozwany bank nie zapłacił wskazanych kwot na rzecz powódki. W związku z powyższym, pismem z 3 kwietnia 2023 r. (doręczonym Bankowi w dniu 11 kwietnia 2023 r.) powódka dokonała potrącenia wierzytelności banku o zwrot kapitału kredytu w kwocie 55.550 zł z własną wierzytelnością, przysługującą powódce wobec banku.
W pierwszej kolejności powódka przedstawiła bankowi do potrącenia kwotę 36.006,01 złotych, tj. kwotę wpłaconą przez Powódkę Bankowi w związku z podpisaną umową w złotych polskich. Z kwoty wpłaconej przez powódkę bankowi w związku z zawartą umową we frankach szwajcarskich powódka przedstawiła do potrącenia sumę 4.155,38 (...), stanowiącą równowartość kwoty 19.543,99 zł (55.550 zł - 36.006,01 zł). Wedle kursu (...) z Tabeli nr (...) z dnia 2023-04-03 N. (...) średnie walut obcych- tabela A, wynoszącego 4, 7033 zł w/w kwota 19.543,99 zł stanowiła równowartość kwoty 4.155,38(...), a zatem - po potrąceniu w/w należności bank pozostał dłużnikiem powódki na kwotę 11.550,16 (...) (15.705,54 (...) - 4.155,38 (...)).
Pomimo ponownego wezwania do zapłaty ww. kwoty po potrąceniu należności, bank nie uregulował kwoty 11.550,16 (...) na rzecz powódki.
Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości. Nadto, wniósł o zasądzenie od powódki na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia, za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu podniósł zarzut przedawnienia. W ocenie pozwanego, indeksacja kredytu miała miejsce ponad 10 lat przed wytoczeniem powództwa. Co więcej, przedawnienie obejmuje część rat kredytowych (kapitałowo-odsetkowych) zapłaconych przez powódkę na rzecz banku przed dniem 16 maja 2020 r., ewentualnie przed datą ustaloną przez Sąd. Bank przyznał, że w dniu 24 maja 2005r. strony zawarły umowę o M. D. o nr KH/ (...). Jednakże pozwana zakwestionowała, aby umowa łącząca strony:
a) pozostawała w sprzeczności z treścią art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo Bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia;
b) pozostawała czynnością naruszająca granice swobody umów i jako taka była sprzeczna z istotą stosunku zobowiązaniowego;
c) postanowienia umowy kredytu nie stanowiły wyniku indywidualnych negocjacji;
d) umowa kredytu zawierała niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art. 3851 k.c. i w jakimkolwiek zakresie nie wiązała powoda;
e) postanowienia umowy kredytu nie spełniały jasności i jednoznaczności;
f) postanowienia umowy kredytu kształtowały interes powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy;
g) pozwany bank był w jakimkolwiek zakresie bezpodstawnie wzbogacony względem powoda;
h) powodowi przysługiwało względem pozwanego jakiekolwiek roszczenie o zapłatę czy ustalenie, czy interes prawny w takim ustaleniu;
i) bank ustalał kursy walut publikowane w tabeli kursów walut obcych w sposób dowolny;
j) bank nie przedstawił klientowi oferty kredytu w polskich złotych oraz Regulaminu.
Nadto, bank zakwestionował, jakoby stronie powodowej przysługiwało roszczenie o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie w wysokości określonej w art. 481 § 2 k.c. w zakresie kwot wyrażonych w walucie obcej, albowiem wartość stóp referencyjnych ogłaszanych przez NBP do której odwołuje się wskazany przepis, jest właściwa wyłącznie dla świadczeń pieniężnych wyrażonych w walucie krajowej.
S ąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 24 maja 2005 r. M. K. (1) zawarła z Bankiem (...) S.A. z siedzibą w W. umowę o M. Dom nr KH/ (...).
Kwotę kredytu określono na 55.550 zł. W treści §2 ust. 2 umowy wskazano, iż kredyt indeksowany jest do (...), po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna (...) według T. (...) Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu.
Umowę zawarto w celu uzyskania środków na zakup gotowego mieszkania na rynku wtórnym za kwotę 55.000 zł. Ponadto, celem kredytu było pokrycie kosztów wliczonych w kredyt w wysokości 550 zł. Okres kredytowania określono na 360 miesięcy, licząc od dnia wypłaty kredytu lub jego pierwszej transzy.
Od kwoty udzielonego kredytu bank pobrał jednorazową bezzwrotną prowizję w wysokości 550 zł, płatną przed uruchomieniem kredytu lub jego pierwszej transzy. Ww. prowizja została potrącona przez bank z kwoty kredytu.
Zgodnie z treścią §6 ust. 1 umowy kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej, natomiast w ust. 2 ustalono, że oprocentowanie kredytu wynosi 3,53 % w stosunku rocznym, co stanowi sumę stopy referencyjnej (...) ( (...)) obowiązującej w dniu sporządzenia umowy oraz powiększonej o stałą w całym okresie kredytowania marżę w wysokości 2,75 p.p., stałej w całym okresie kredytowania.
Zgodnie z treścią zapisu zawartego w § 7 ust. 1 umowy, M. K. (2) zobowiązała się do spłaty kwoty kredytu we (...), ustalonej zgodnie z warunkami z zapisu §2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu (...) obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A.
Strony ustanowiły zabezpieczenie kredytu w postaci: hipoteki kaucyjnej do sumy 94.435 zł na rzecz banku, ustanowionej na nieruchomości, będącej własnością powódki; cesji na Bank praw z polisy ubezpieczeniowej od ognia i innych zdarzeń losowych nieruchomości; cesji na Bank praw z polis ubezpieczeniowych na życie powódki (§8).
(dow ód: umowa o M. (...) nr KH/ (...)- k. 14-15v)
Jednym z załączników przedmiotowej umowy kredytowej był regulamin kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A. Słownik zawarty w przedmiotowym regulaminie zawierał definicję kredytu w walucie obcej, przez który należało rozumieć: kredyt udzielony w PLN, indeksowany kursem waluty obcej wg Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (§2 pkt 19).
Zapis § 5 ust. 16 ww. regulaminu stanowił, iż w przypadku kredytu w walucie obcej:
1) wnioskodawca we wniosku o udzielenie kredytu określa kwotę kredytu w PLN z zaznaczeniem waluty wnioskowanego kredytu;
2) kredyt jest kredytem indeksowanym do walut wymienialnych i jest udzielany w złotych polskich, w umowie kredytowej kwota kredytu jest określona w PLN;
3) uruchomienie środków z kredytu następuje w sposób określony w dyspozycji uruchomienia kredytu, po jej akceptacji przez bank.
Zgodnie z zapisem zawartym w § 8 ust. 3 regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej kwota raty spłaty obliczana miała być według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty. W § 9 ust. 4 ustalono natomiast, że w przypadku kredytu w walucie obcej, bank w następnym dniu po upływie terminu wymagalności kredytu, dokonuje przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez bank w Tabeli Kursów Walut Obcych.
(dow ód: regulamin kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A.- k. 16- 20v)
M. K. (1) była zainteresowana uzyskaniem kredytu w celu pozyskania środków na zakup mieszkania. Doradca kredytowy pozwanego Banku zaproponował kredyt złotówkowy związany z walutą (...). Doradca wskazywał, że kredyt w (...), jest bezpieczny. Rozmowy były nakierowane od początku na kredyt indeksowany do kursu franka szwajcarskiego.
Zawarcie umowy poprzedziły dwa spotkania kredytobiorcy z pracownikiem banku. Podczas drugiego spotkania omawiano warunki kredytu. Na trzecim spotkaniu doszło do podpisania umowy, przy czym kredytobiorca udzielił pełnomocnictwa do jej zawarcia.
Podczas spotkań nie przedstawiono M. K. (1) historii kursów waluty (...). Nie przedstawiono żadnej symulacji wysokości rat kredytu przy wahaniach kursu franka szwajcarskiego. Stronie powodowej nie przekazano, w jaki sposób bank ustala kursy walut. Nadto, nie wytłumaczono pojęcia spreadu walutowego. Nie informowano, że wraz ze wzrostem waluty zmieni się wysokość raty i zadłużenia jak również o nieograniczonym ryzyku walutowym. M. K. (1) nie miała świadomości, że zmiana kursu waluty będzie miała wpływ nie tylko na wysokość raty, ale wartość całej kwoty pozostałej do spłaty. Co więcej, strona powodowa nie otrzymała wzorca umowy w taki sposób, aby mogła się z nim zapoznać. Wskazano jej bowiem, że umowa jest generowana w dniu jej zawierania. Nie miała więc możliwość aby przed jej zawarciem zapoznać się z nią np. w domu. Mimo to działała w zaufaniu do banku. Nie było możliwości negocjacji umowy.
(dow ód: zeznania powódki k. 227-229).
Wypłata kwoty kredytu nastąpiła jednorazowo, na rachunek bankowy zbywcy kredytowanej nieruchomości (§3 ust. 1 i 2). Z kwoty kredytu bank pobrał prowizję w kwocie 550 zł.
W czasie trwania umowy, tj. od 2005 r. do 2015 r. M. K. (1) uiściła na rzecz banku kwoty 36.0006,01 zł oraz 15.785,54 (...).
(dow ód: umowa o M. (...) nr KH/ (...)- k. 14-15v; zaświadczenie wraz z załącznikiem k. 21-26)
Pismem z dnia 9 marca 2023 r. M. K. (1) wezwała Bank (...) S.A. do zapłaty kwoty 110.323,05 zł w terminie 7 dni od dnia otrzymania pisma, z tytułu rozliczenia w związku z nieważną umową M. (...) nr KH/ (...).
Pismo doręczono w dniu 15 marca 2023 r.
(dow ód: pismo z 9.03.2023 r. k. 28; wydruk śledzenia przesyłek k. 29v)
Następnie pismem z dnia 3 kwietnia 2023 r. M. K. (1) złożyła wobec Banku (...) S.A. oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności z wierzytelnością banku z tytułu wypłaty wobec niej kwoty 55.550 zł. Wskazała, iż po potrąceniu jej wierzytelność wobec banku to 11.550,16 (...) oraz wezwała do zapłaty tej kwoty w terminie 3 dni.
Pismo doręczono w dniu 11 kwietnia 2023 r.
(dow ód: pismo z 3.04.2023 r. k. 30; wydruk śledzenia przesyłek k. 31)
S ąd zważył co następuje:
Znaczna część ustalonego w sprawie stanu faktycznego nie była sporna między stronami, w szczególności fakty dotyczące złożenia przez stronę powodową wniosku kredytowego o określonej treści, wydania pozytywnej decyzji kredytowej przez bank oraz zawarcia umowy kredytu przez strony postępowania. Bezsporna była też treść podpisanej umowy i stanowiącego jej integralną część Regulaminu. Powyższe okoliczności zostały dodatkowo potwierdzone przedłożonymi przez strony dokumentami. Sąd miał na uwadze, iż żadna ze stron nie kwestionowała wiarygodności przedłożonych dowodów dokumentowych w żadnym zakresie, ich autentyczność nie budziła również wątpliwości Sądu.
Żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie miały załączone przez stronę pozwaną dokumenty zawierające m.in. stanowiska, opracowania eksperckie oraz rekomendacje niezwiązane bezpośrednio z umową łączącą strony. Sąd nie jest bowiem w żadnym zakresie związany stanowiskami czy poglądami osób trzecich, a wskazane materiały stanowiły jedynie część argumentacji stron i nie były związane z umową łączącą strony. Nie ma też istotnego znaczenia, w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, bowiem również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Bez większego znaczenia w niniejszym procesie pozostawała okoliczność, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany, poza tym, że ustalał go na podstawie własnych, arbitralnych, wewnętrznych procedur.
Podstawę ustaleń stanowił dowód z przesłuchania strony powodowej, która wyjaśniła okoliczności, w jakich doszło do zawarcia umowy kredytu, w tym zakres udzielonych informacji o ryzyku związanym z zaciąganym zobowiązaniem. Sąd nie miał podstaw, aby odmówić tym wyjaśnieniom wiarygodności, gdyż były spójne i logiczne. Jednocześnie pozwany nie przedstawił żadnego wiarygodnego dowodu, który w sposób skuteczny podważyłby wiarygodność wyjaśnień powodów.
Za nieprzydatne dla dokonania ustaleń faktycznych Sąd uznał zeznania świadków. D. B. jest pracownicą banku, niemniej nie brała bezpośredniego udziału w zawieraniu umowy z powódką. Jej zeznania mają charakter ogólny i jako takie nie odnoszą się do konkretnej umowy, jaką zawierała powódka. Podobnie jest w przypadku zeznań świadka M. W.. Jak sama wskazała, uczestniczyła w zawieraniu umowy jednakże jej rola ograniczyła się do złożenia podpisu (tzw. druga ręka). Nie omawiała warunków umowy z kredytobiorcą. Jej udział polegał na weryfikacji tożsamości klienta i złożeniu podpisu pod umową w imieniu banku.
Na mocy art. 2352 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd pominął zgłoszone przez strony wnioski o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych sądowych, albowiem okoliczności, na jakie miały zostać przeprowadzone dowody nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy z przyczyn opisanych poniżej. Sąd doszedł do przekonania, że nie jest możliwe utrzymanie umowy w mocy po eliminacji z niej mechanizmu indeksacji kwoty udzielonego kredytu ani nie ma możliwości przeliczenia zobowiązań stron z zastosowaniem kursu NBP, o czym w dalszej części uzasadnienia. Zatem nieistotne były okoliczności z tezy dowodowej dotyczące wyliczenia wysokości zobowiązań stron przy przyjęciu określonych założeń. Podkreślić należy, iż wysokość kwot wpłaconych przez stronę powodową do banku z tytułu zawartej umowy kredytu wynikała z przedłożonego zaświadczenia wydanego przez pozwany bank. Pozwany nie zakwestionował prawidłowości treści wyrażonych w zaświadczeniu. Wyliczenie uiszczonych przez powodów kwot w ramach wykonywania nieważnego stosunku prawnego nie wymagało specjalistycznej wiedzy biegłego sądowego.
Przechodząc do oceny prawnej wskazać należy, iż powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.
Strona powodowa wskazuje, iż umowa kredytu zawarta pomiędzy stronami jest bezwzględnie nieważna. Kwestię tę należy ocenić w kontekście możliwego naruszenia: art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (dalej: PrBank) w zw. z art. 3581 § 1 k.c. oraz art. 3531 k.c.
Zgodnie z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy kredytowej), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Przepis art. 69 ust. 2 Prawa bankowego wymienia elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu. W ocenie Sądu zawarta przez strony umowa kredytu spełnia wymogi zakreślone w/w przepisem.
Rozważania należy rozpocząć od oceny postanowień umownych dotyczących mechanizmu indeksacji, czyli przeliczania kwoty kredytu wyrażonej w walucie polskiej na walutę obcą w momencie uruchamiania kredytu oraz dotyczących przeliczania dokonanych w walucie polskiej spłat rat kredytowych na walutę (...). Ustalenie czy wskazane postanowienia umowne mają charakter niedozwolony jest fundamentalne dla możliwości dalszego funkcjonowania przedmiotowej umowy w obrocie prawnym.
Uregulowanie art. 3851 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Uznanie danego postanowienia za abuzywne jest uzależnione od łącznego spełnienia następujących przesłanek:
1. stronami umowy są przedsiębiorca i konsument,
2. postanowienie umowne nie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem,
3. postanowienie nie określa głównych świadczeń stron (chyba że zostało sformułowane w sposób niejednoznaczny),
4. postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy.
Analizując kwestię klauzul waloryzacyjnych należy na początku wskazać, że znajdują się one w umowie kredytu łączącej przedsiębiorcę – bank oraz konsumenta – kredytobiorcę. Powódka zaciągnęła kredyt na zakup mieszkania. Nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej w kredytowanej nieruchomości.
Mocą przedmiotowej umowy strona powodowa otrzymała od pozwanego określoną sumę pieniężną. Sąd wyraża przekonanie, że łącząca strony umowa była umową kredytu w złotych indeksowanego do waluty obcej. Kredytodawca udziela kredytu w złotych, który następnie jest przeliczany do waluty obcej, zaś jego wypłata i spłata następuje w walucie polskiej. Przy umowach kredytów indeksowanych przedmiotem umowy jest kwota pieniężna wyrażona w złotych. Na gruncie niniejszej sprawy, przesądza o tym w sposób jednoznaczny treść postanowienia § 1 ust. 1 i 2 umowy łączącej strony, w którym określono, że kwota kredytu wynosi 55.550 zł., a walutą waloryzacji jest (...). Mechanizm indeksacji w tym przypadku polega na tym, że spłata następowała w walucie polskiej, stanowiącej równowartość określonej liczby franków szwajcarskich. Taka interpretacja postanowienia umownego znajduje potwierdzenie w treści Regulaminu (zob. §8 pkt 3).
Okoliczności, że kredyty indeksowane są kredytami w walucie obcej nie potwierdziła także ustawa z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984). W akcie prawnym nie pojawia się sformułowanie to definiujące - ustawa jedynie precyzuje obowiązki banku co do wskazywania w umowach sposobu wyliczania rat kapitałowo – odsetkowych oraz daje możliwość spłaty w walucie obcej. Bez znaczenia pozostawało również, w jaki sposób Bank traktował udzielony kredyt w księgach bankowych i wewnętrznych systemach. Indeksacja oznacza system powiązania płac, cen lub stóp procentowych z określonym wskaźnikiem ekonomicznym - w przedmiotowej sprawie tym powiązaniem jest kurs waluty (...), natomiast podstawowe zobowiązanie stanowi kwota kredytu, która zgodnie z § 1 umowy wyrażona została w złotych. Przeprowadzone rozważania prowadzą do wniosku, iż zawarta między stronami czynność prawna jest umową kredytu złotowego, indeksowanego do waluty obcej.
Mając powyższe rozważania na uwadze, w ocenie Sądu zostały spełnione przesłanki wskazane w punkcie 1 i 2 przepisu art. 3851 k.c, gdyż sporne klauzule indeksacyjne zostały zawarte w umowie kredytu łączącej przedsiębiorcę – bank (poprzednika prawego pozwanego) oraz konsumenta (stronę powodową).
Kolejną przesłanką konieczną do uznania postanowień umownych za niedozwolone jest brak indywidualnego uzgodnienia z konsumentem. Przepis art. 3851 § 3 k.c. nakazuje uznać za nieuzgodnione indywidualnie te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Istotne jest, iż oceny abuzywności dokonuje się z punktu widzenia jej treści w momencie zawarcia umowy, a nie z punktu widzenia praktyki, według której umowa była faktycznie wykonywana. Wynika to w sposób jednoznaczny z art. 3851 k.c. i następnych, które odsyłają wyłącznie do treści poszczególnych postanowień umowy. Konsekwencją powyższego jest stwierdzenie, że bez znaczenia dla sprawy pozostaje, w jaki sposób faktycznie umowa w zakresie abuzywnych przepisów była wykonywana przez pozwanego.
Analiza materiału dowodowego w niniejszej sprawie prowadzi do wniosku, iż przedmiotowa umowa nie była negocjowana indywidualnie z powódką. Przede wszystkim należy podkreślić, że zgodnie z art. 3851 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Pozwany zaś nie zaoferował dowodu, który by uwierzytelnił okoliczność, że strona powodowa miała wpływ na treść kwestionowanych postanowień, szczególnie biorąc pod uwagę, iż kredytobiorca - choćby poprzez swe zeznania - przedstawił dowody na okoliczność przeciwną, którym Sąd dał wiarę na etapie ustalania stanu faktycznego w sprawie. Nadto, umowa była tworzona w oparciu o stały formularz stosowany w identycznej postaci dla każdego kredytobiorcy. Przy zawieraniu umów z konsumentem bank posługuje się opracowanym przez siebie wzorcem umownym, dlatego możliwości negocjacyjne osoby przystępującej do umowy są ograniczone lub wręcz nieistniejące. Powódka nie otrzymała wzorca umownego do wglądu, nie miała możliwości wnikliwego zapoznania się z umową przed dniem jej zawarcia. Ponadto, powódka została zapewniona o bezpieczeństwie kredytu, co wywołało u niej pozytywne przekonanie o treści umowy.
Fakt, że kredytobiorca mógł zdecydować, czy zaciągnąć kredyt w walucie polskiej, czy tez kredyt indeksowany do (...), przeliczany z waluty polskiej na walutę obcą, nie oznacza, iż umowa, którą zawarła strona powodowa, była indywidualnie negocjowana. Wyrażenie przez konsumenta zgody na zawarcie umowy o kredyt indeksowany nie może być uznane za tożsame z indywidualnym uzgodnieniem treści klauzul dotyczących kursu kupna i sprzedaży waluty, ponieważ w ramach tego typu umowy powodowie nie mieli wpływu na jej treść. Ponadto, kwestii indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych z konsumentem nie należy rozpatrywać w oderwaniu od pozostałych obowiązków banku, m.in. obowiązku informacyjnego. Zwrócić należy uwagę, iż w zakresie stosowania klauzul indeksacyjnych bank posługiwał się ogólnikowymi informacjami, nie pozwalając stronie powodowej dogłębnie i szczegółowo poznać mechanizmu, który będzie obowiązywał w zawieranej umowie. Wobec powyższego logicznym jest, iż konsument, jako osoba niezajmująca się daną dziedziną profesjonalnie, może mieć istotne trudności w pełnym zrozumieniu postanowień umownych, przez co jednokrotne zapoznanie się z nimi przy podpisywaniu umowy może nie wzbudzić zastrzeżeń i wątpliwości, które zapewne nasunęłyby się, gdyby konsument posiadał rzetelną wiedzę odnośnie do stosowanych stawek i ich konsekwencji. Tym bardziej niepodobnym jest oczekiwanie, iż konsument podejmie próby negocjacji postanowień umownych, które nie są dla niego w pełni zrozumiałe. Warunki umowne zostały określone jednostronnie przez przedsiębiorcę, zaś konsumentowi pozostawiono jedynie podjęcie decyzji, czy przystąpi do czynności prawnej, bez rzeczywistej możliwości negocjacji jej treści.
W dalszej kolejności wskazać należy, że przepisy umowne regulujące indeksację stanowią postanowienia określające główne świadczenia stron. W świetle art. 3851 § 1 k.c. badanie abuzywności jest wyłączone w odniesieniu do głównych świadczeń stron jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Pojęcie "głównych świadczeń stron" jest nieprecyzyjne i jego rozumienie może budzić wątpliwości. Niemniej jednak przyjmuje się, że należy przez nie rozumieć te elementy umowy, które są konieczne do tego, aby doszła ona do skutku ( essentialia negotii) lub też, alternatywnie, elementy typizujące daną umowę jako ukształtowaną w określony sposób w k.c. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z indeksacją kredytu do waluty (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., Dunai, C 118/17, pkt 48, 52 i przytoczone tam orzecznictwo). Podobne stanowisko zajął również Sąd Najwyższy, który stwierdził, że klauzula indeksacyjna stanowi element określający wysokość świadczeń kredytobiorcy. Jeśli zważyć, że stosownie do art. 69 ust. 1 Prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu, wówczas nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorcy. Skoro tak, trudno podzielić stanowisko, że klauzula indeksacyjna nie odnosiła się bezpośrednio do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu bankowego, a zatem do oddania i zwrotu sumy kredytowej, skoro wysokość tej sumy wprost kształtowała (por. wyrok z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18).
Sąd wskazuje jednak, że uznanie wskazanych postanowień za określające główne świadczenia stron nie wyłącza możliwości badania tych zapisów umownych z punktu widzenia ich abuzywności. Analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. W treści umowy nie wskazano bowiem kryteriów, na podstawie których bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu i spłaty poszczególnych rat.
Sąd uznał także, że zawarcie w Regulaminie możliwości przewalutowania kredytu przez Bank, na wniosek kredytobiorcy, nie ma znaczenia dla oceny klauzul przeliczeniowych jako abuzywnych. Kredytobiorca nie był bowiem zmuszony do skorzystania z tej możliwości, a nawet gdyby skorzystał – byłby to już etap wykonywania umowy. Co więcej, skorzystanie z możliwości przewalutowania kredytu było uzależnione od decyzji Banku, a kredytobiorca mógł jedynie złożyć stosowny wniosek. Nadto przewalutowanie odbywało się po kursach z tabeli kursowej Banku.
Sąd ocenił, że w oparciu o kwestionowane zapisy w momencie podpisania umowy przeciętny konsument nie jest w stanie wywnioskować, w jaki sposób jak zostanie wyznaczony kurs franka szwajcarskiego, będący podstawą przeliczenia wysokości raty spłat na złote. W konsekwencji sporne zapisy uniemożliwiają konsumentowi prawidłowe i jednoznaczne określenie wysokości raty, jaką powinien zapłacić bankowi bądź jednoznacznych podstaw do jej ustalenia. W oparciu o zapisy zawarte w umowie i Regulaminie strona powodowa nie była w stanie określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. W konsekwencji, przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c., co pozostaje w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych tak, aby kredytobiorca rozumiał w pełni zapis i był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje finansowe zawartej umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13). Wymogu tego nie spełniają zapisy umowne, które do ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty franka szwajcarskiego posługują się marżą określoną przez Bank, mającą istotny wpływ na realny wymiar ciążących na powodowi zobowiązań finansowych z tytułu zawarcia umowy kredytu.
Podkreślić zatem należy z cała stanowczością, że analizowane postanowienia umowy w dacie zawarcia umowy nie określały precyzyjnie wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej, a także świadczeń kredytobiorcy w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. Tak samo nieprecyzyjne były postanowienia dotyczące przeliczenia kwoty wcześniejszej spłaty kredytu czy przeterminowanego zadłużenia do waluty obcej.
Ostatnią z przesłanek koniecznych dla uznania postanowienia za niedozwolone jest kształtowanie przez nie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.
Sąd przyjmuje, że kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami wyraża się w tworzeniu przez przedsiębiorcę takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku, prowadzą do istotnej i nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść w określonym stosunku zobowiązaniowym. Niezbędna jest zatem ocena, czy standardowe postanowienia zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Chodzi tu o działania nierzetelne, odbiegające od standardów na niekorzyść konsumenta oraz naruszające równorzędność kontraktową stron. W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również - w stosunkach z konsumentami - do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 25 września 2019 roku, sygn. akt XXV C 2893/18). Pojęcie sprzeczności z dobrymi obyczajami stanowi przeniesienie na grunt kodeksu cywilnego użytego w art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG pojęcia sprzeczności z wymogami dobrej wiary. Powołany przepis przewiduje, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Również przy interpretacji kolejnej z wymaganych dla stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego przesłanek, tj. rażącego naruszenia interesu konsumenta, odwołać należy się do treści przepisów dyrektywy. W ich świetle w pełni znajdują uzasadnienie twierdzenia, iż rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta.
Sąd zważył, że sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący jego interesów, gdyby zasady tego mechanizmu były precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Dokonując oceny zapisów przedmiotowej umowy i Regulaminu dotyczących samego mechanizmu indeksacji w kontekście ich ewentualnej abuzywności Sąd miał na względzie, że tego rodzaju konstrukcja była w istocie wyjściem pozwanego naprzeciw zapotrzebowaniu kredytobiorców na uzyskanie jak najatrakcyjniejszego kredytu. Zawarta umowa oferowała niższe raty. Było to wynikiem bardzo niskiego oprocentowania kredytu powiązanego z walutą (...). Taka konstrukcja umowy przez pewien czas przynosiła stronie powodowej wymierne korzyści finansowe w postaci mniejszych rat w porównaniu z ratami, które spłacałaby, gdyby zaciągnęła zobowiązanie w walucie polskiej niezwiązanej z (...). Również ustawa z 26 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe dopuściła mechanizm indeksacji, nie uznając go za działanie rażąco sprzeczne z interesami konsumentów. Analiza orzecznictwa sądowego oraz decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazuje, że organy te nie kwestionowały samego mechanizmu indeksacji, a jedynie sposób ustalania kursu, po jakim banki kupowały lub sprzedawały kredytobiorcom walutę obcą (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21 października 2011 r., sygn. akt VI ACa 420/11). Sąd wziął również pod uwagę, że Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wskazywała w swym załączniku, że instytucja kredytowa może oznaczyć w umowie cenę swoich usług jako zmienną, o ile cena zależy od warunków rynkowych, nad którymi instytucja nie ma żadnej kontroli. Oznacza to, że dopuszczono możliwość transakcji produktami, których cena związana jest ze zmianami notowań giełdowych z tym zastrzeżeniem, że cena musi zależeć od czynników obiektywnych niezależnych od stron transakcji (wynika to z pkt 2c w zw. z pkt 1l załącznika do Dyrektywy). Jest więc dopuszczalna taka konstrukcja, w której wartość świadczenia (w przedmiotowej sprawie – wysokość raty) zależna jest od kursu waluty obcej, przy czym kurs ten musi być wyznaczany przez czynniki zewnętrzne.
Powyższe prowadzi do konieczności oceny postanowień umowy w zakresie, w jakim określały sposób ustalania przez pozwanego kursów sprzedaży i kupna waluty franka szwajcarskiego. Zdaniem Sądu, analizując m.in. zapisy § 2 ust 2, § 7 ust 1 umowy oraz § 8 ust. 3, § 10 ust. 4 i 5, § 11 ust 4 regulaminu należało wyrazić stanowisko, że Bank redagując w ten sposób postanowienia umowy przyznał sobie prawo do przeliczenia zobowiązania strony powodowej po kursie określonym w tabeli kursowej banku i do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem (...) poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego, stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej. Przedmiotowe postanowienia przyznają bowiem bankowi uprawnienie do określania wysokości kursu sprzedaży i kupna franka szwajcarskiego bez jakichkolwiek wytycznych, ram czy ograniczeń. Jednocześnie w żadnym z postanowień umownych nie wskazano jednak, jak Bank ustalać będzie we własnych tabelach kursy kupna i sprzedaży waluty (...) stosowanej do przeliczeń, w szczególności jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Zabrakło wskazania obiektywnych wskaźników, na które także konsument miałby realny wpływ – w praktyce zapisy te pozwalały pozwanemu kształtować kurs w sposób dowolny, wedle swej woli w zakresie wysokości spreadu walutowego. Daje to pozwanemu dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu (...) w Tabeli kursów walut Banku, a co za tym idzie kształtowania wysokości zobowiązań powodów, których zaciągnięty kredyt jest indeksowany kursem tej waluty. Wymogu precyzyjności i jasności nie spełnia odwołanie się w treści umowy do Tabeli kursowej Banku. Na mocy przywołanych w stanie faktycznym postanowień, pozwany Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorcy, a tym samym mógł wpływać na wysokość jego świadczenia. Przyznanie sobie przez pozwanego prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem (...) poprzez samodzielne wyznaczanie w Tabelach kursowych, kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego - dowolnego kształtowania wysokości tzw. spreadu przy jednoczesnym pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu, bez wątpienia narusza jego interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Pokreślenia wymaga również fakt, iż w treści umowy nie wyjaśniono czym jest indeksacja. W dacie zawarcia umowy ani jej treść, ani treść Regulaminu nie wskazywały w jaki sposób Bank ustalać będzie kursy waluty (...), w szczególności jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Sąd uznał tak sformułowane zapisy umowne za klauzule niedozwolone. Mianem spreadu określa się wynagrodzenie za wykonanie usługi wymiany waluty. Tymczasem pomiędzy stronami, w ramach umowy nie dochodziło do faktycznej transakcji wymiany walut. Pobieranemu od strony powodowej spreadowi nie odpowiadało żadne świadczenie banku. W istocie była to prowizja na rzecz Banku, której wysokości powódka nie mogła oszacować. Wysokość tej prowizji zależała wyłącznie od decyzji kredytodawcy i nie podlegała w zasadzie żadnej kontroli. Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości otrzymanego świadczenia a także spłaty zobowiązania, przez co zakłócona została równowaga pomiędzy stronami przedmiotowej umowy.
Badając kwestię dowolnego ustalania przez bank kursów wymiany walut należy zwrócić uwagę na treść art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy – Prawo bankowe, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska powinna określać „szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu”. Potwierdza to, że arbitralne ustalanie przez kredytodawcę wysokości kursu walut bez wskazania obiektywnych i niezależnych czynników jest nieprawidłowe. Ponadto, również Sąd O. (...) kilkukrotnie uznawał za niedozwolone postanowienia dotyczące dowolnego określania przez bank kursów walut obcych (np. klauzule wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych pod nr (...), (...), (...) i (...)). Sytuacja, w której bank w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony określa wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Odesłanie do prowadzonych przez bank tabeli kursów skutkuje bowiem tym, że jedna ze stron stosunku – kredytodawca – przyznaje sobie prawo jednostronnego regulowania wysokości świadczenia drugiej strony. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy z zapisów umowy nie wynika w żaden sposób, jaka tabela stanowi podstawę ustalania kursów oraz w jaki sposób znajdujące się w niej kursy sprzedaży i kupna waluty są ustalane, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Rodzi to uzasadnione ryzyko, że kryteria stosowane przez bank przy ustalaniu kursów walut mogą być oderwane od rzeczywistości rynkowej oraz ustalane w arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta sposób. Postawiło to konsumenta w bardzo niekorzystnej sytuacji, gdyż de facto nie ma on żadnej wiedzy ani wpływu na to w jaki sposób są ustalane parametry danej tabeli, a co za tym idzie, w jaki sposób jest ustalana wysokość kursów walut i tym samym jego zobowiązania. Powódka była zatem od początku narażona na niczym nieograniczone roszczenia ze strony banku, gdyż nie ma żadnych gwarancji, że stosowane przez bank kursy będą korespondowały z kursami rynkowymi albo średnimi. Kursy wykorzystywane przez Bank nie są kursami średnimi, lecz kursami kupna i sprzedaży, a więc z zasady zawierają wynagrodzenie - marżę Banku za dokonanie transakcji kupna lub sprzedaży, której wysokość była zależna tylko i wyłącznie od woli pozwanego. Niewskazanie przez bank kryteriów branych pod uwagę lub też określenie ich w sposób niezrozumiały powoduje również, że konsument jest pozbawiony realnej kontroli działania kredytodawcy, a w chwili zawarcia umowy nie jest w stanie ocenić wysokości wynagrodzenia banku, które ten zastrzeże z tytułu uprawnienia do ustalania kursu wymiany walut. Tym samym nie może ocenić skutków ekonomicznych podejmowanej przez siebie decyzji. Ponadto, tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut w istocie może skutkować przyznaniem bankowi dodatkowego, ukrytego i nieweryfikowalnego przez konsumenta wynagrodzenia w wysokości różnicy między stosowanymi przez niego kursami walut obcych a ich kursami rynkowymi czy średnimi. Analizowane klauzule skutkują również tym, że na konsumenta zostało przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany walut przez kredytodawcę. W przypadku umów o kredyt hipoteczny jest to zaś o tyle istotne, że kredytobiorca został narażony na to ryzyko w okresie kilkudziesięciu lat trwania umowy. W tym zakresie nie ma więc wątpliwości, że kwestionowane postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy powoda.
W ocenie Sądu, tezy o precyzyjnym i zrozumiałym sformułowaniu spornych postanowień umownych nie można również wywodzić z faktu, iż strona powodowa zawarła umowę. Nie ma znaczenia również to, że powódka działała przez pełnomocnika. To pozwany, jako profesjonalista, powinien zadbać, by w stosowanych przez niego wzorcach umownych nie pojawiały się zapisy o charakterze abuzywnym. Bank nie może przedstawiać klientowi niejasnych wzorców oczekując, że on sam zauważy nieprawidłowości i będzie próbował je negocjować.
Tym bardziej niedopuszczalne jest domniemanie, że skoro strona powodowa, po zapoznaniu się z umową, ostatecznie zdecydowała się na jej zawarcie, to nie zawiera ona postanowień abuzywnych. Zdaniem Sądu, skoro strony ostatecznie zawarły umowę w określonym wariancie, to oznacza to, że wszystkie postanowienia umowy w tym wybranym wariancie powinny być jednoznacznie i precyzyjnie określone tak, aby nie naruszać interesów konsumenta, a obowiązek zadbania o takie warunki leży po stronie banku. W przeciwnym przypadku należy uznać występowanie w treści czynności prawnej zapisów abuzywnych. Można zatem skonstatować, że nawet jeśli strona powodowa mogła wybrać wariant umowy bez postanowień niedozwolonych (bez mechanizmu indeksacji), ale wybrała taki, w którym te postanowienia niedozwolone się znajdują, to w żaden sposób nie zwalnia to od odpowiedzialności w tym zakresie banku, który przecież sam tworzył wszystkie wzory umów, jakie przedstawiał swojemu klientowi i zgodnie z którymi umowy były podpisywane. W przeciwnym przypadku to na konsumenta byłaby w istocie przerzucona odpowiedzialność za stosowanie przez bank postanowień niedozwolonych. Prawem pozwanego jest zaproponowanie różnych wariantów kredytowych, jednakże każdy z nich powinien zawierać zapisu umowne uczciwe i nienaruszające w sposób rażący interesów konsumenta.
Ponadto, do zrealizowania możliwości indywidualnego, zgodnego z dobrymi obyczajami uzgodnienia zapisów z konsumentem konieczne jest uprzednie spełnienie obowiązku informacyjnego o proponowanym produkcie, czego pozwany w niniejszej sprawie zaniechał.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. (sygn. akt V CSK 382/18), podanie w umowie zaniżonej kwoty całkowitego kosztu kredytu – w każdym razie kredytu konsumenckiego - może być uznane za zakazaną, wprowadzającą w błąd praktykę rynkową w rozumieniu art. 4 ust. 1 i 2 oraz art. 5 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym oraz zmieniającej dyrektywę Rady 84/450/EWG. Także całkowite pominięcie informacji o szacunkowej wysokości (skali) kosztów związanych z zastrzeżeniem spreadu walutowego może być postrzegane jako działanie (zaniechanie) wprowadzające w błąd w rozumieniu art. 5-6 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. W istocie bowiem wprowadza to konsumenta w błąd co do wysokości jego faktycznego zobowiązania wynikającego z zawartej umowy kredytu, gdyż zaniża wysokość kosztów, jakie konsument będzie musiał ponieść. Co prawda w dacie zawierania umowy nie jest możliwe dokładne określenie wszystkich kosztów umowy, ale takie wyliczenie powinno być dokonane choćby szacunkowo, w przybliżeniu, mając na uwadze stawki istniejące w dacie zawierania umowy. W istocie bowiem niepoinformowanie klienta o wysokości spreadu na dzień zawierania umowy oraz że stanowi on dodatkowy koszt, wprowadza go w błąd i nie pozwala ocenić realnej wysokości jego zobowiązań finansowych, jakie będą go obciążać z tytułu zawarcia umowy kredytu.
Powyższe rozważania są niezwykle istotne na gruncie niniejszej sprawy, gdyż w dniu zawarcia umowy w jej treści w ogóle nie została uregulowana kwestia całkowitego kosztu kredytu. Oznacza to, iż w chwili podpisywania umowy kredytowej nie funkcjonował zapis wskazujący na przewidywany całkowity koszt kredytu, co stanowi rażące naruszenie obowiązku informacyjnego względem strony powodowej.
W ocenie Sądu, nie sposób ustalić, że kredytobiorca został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Strona powodowa była zapewniana, że (...) jest walutą stabilną. Nie przedstawiono jej symulacji rat kredytu w przypadku zmian wysokości kursu (...). Uzyskiwane przez nią informacje mogły prowadzić ją do błędnego nadmiernego przekonania o ekonomicznym bezpieczeństwie związanym z zawieraną umową. Tym samym, w ocenie Sądu, rzeczywisty przekaz informacyjny pozwanego o ryzyku walutowym skierowany do kredytobiorcy nie spełnił swojej roli, gdyż przedstawione ryzyko zostało umniejszone i tym samym przyćmione zapewnieniami o stabilności (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 8 maja 2018 roku, sygn. akt XXV C 246/17, LEX). Sąd podziela również stanowisko Sądu Najwyższego, który ocenił, że okoliczność oświadczenia przez kredytobiorcę, że jest mu znane oraz wyjaśnione przez bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka, nie prowadzi do uznania, iż bank sprostał obowiązkowi informacyjnemu. Po pierwsze, gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności sprawy wyraźnie wynikało co innego. Po drugie, gdyby kredytujący bank zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorcę, będącego osobą fizyczną i konsumentem, o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę - jako profesjonalista - że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 roku, sygn. akt IV CSK 309/18, LEX).
Należy również podkreślić, że ww. ryzyka walutowego w ocenie Sądu nie należy utożsamiać z ryzykiem dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na dodatkowe koszty, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Czym innym jest obiektywne ryzyko zmienności kursu walutowego, a czym innym ustalanie kursów walut przez pozwanego w zasadzie w dowolny i niemierzalny sposób. Te dwie kwestie są ze sobą powiązane tylko w takim stopniu, w jakim czynniki rynkowe mają wpływ na kurs waluty w banku. Nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty kredytu indeksowanego, a to wpływa w sposób oczywisty na sytuację konsumenta. Nie jest również tak, że nawet jeśli sposób przeliczania należności z tytułu zawartej umowy był niejasny, to z chwilą dokonania spłaty został on skonkretyzowany, a w rezultacie niedozwolony charakter postanowień dotyczących sposobu przeliczania tych należności został wyeliminowany. Niedozwolony charakter postanowień należy bowiem oceniać z uwzględnieniem okoliczności z momentu zawarcia umowy, dlatego bez znaczenia pozostaje to, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę w oparciu o kwestionowane postanowienia umowy. Klauzula jest abuzywna z mocy samego prawa i z chwilą zamieszczenia jej we wzorcu, a nie z momentem potwierdzenia jej abuzywności przez uprawniony organ. Powyższe stanowisko zostało również potwierdzone w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. (K. D. i J. D. przeciwkoR. (...) Bank (...), sprawa C-280/18). Należy uznać, że aby postanowienie umowne odsyłające do kursów walut spełniało minimalny stopień równości stron, powinno ono przede wszystkim dawać kredytobiorcy możliwość weryfikacji podstaw i sposobu ustalania kursów walut zawartych w tabelach stosowanych przez bank. Klauzula taka musi więc być transparentna, co oznacza, że powinna w sposób przejrzysty i zrozumiały przedstawiać konkretne mechanizmy stosowane na potrzeby umowy w zakresie wymiany waluty obcej tak, by konsument miał pełną informacje, w jaki sposób kursy ww. waluty są ustalane i mógł je samodzielnie zweryfikować. Stosowane przez bank kryteria ustalania wysokości kursów walut muszą mieć zatem charakter obiektywny, zewnętrzny, przewidywalny i niezależny od niego. Sporne postanowienia umowy takich wymogów natomiast nie spełniają.
Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego, który w swoim orzecznictwie wielokrotnie ustalił, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18).
Powyższego stanowiska co do niedozwolonego charakteru zapisów umownych określających sposób wyliczenia kursów kupna i sprzedaży waluty obcej nie zmienia uchwalenie ustawy z dnia z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984) (tzw. ustawa antyspreadowa). Ustawa ta m.in. nałożyła na bank obowiązek umożliwienia klientom – bez dodatkowych opłat – spłaty kredytów bezpośrednio w walucie, w której kredyt został udzielony, dzięki czemu konsument może uniknąć niekorzystnych skutków stosowania przez bank klauzul waloryzacyjnych, a walutę kupować po najbardziej korzystnej cenie. Wejście w życie tej ustawy nie oznacza jednak, że zniknęła potrzeba badania klauzul waloryzacyjnych pod kątem ich abuzywności. Sąd ponownie wskazuje, iż umowę należy oceniać na moment jej zawarcia. Wprowadzone w etapie późniejszym ewentualne zmiany jej treści nie mają wpływu na ocenę abuzywności zapisów umownych w momencie ich powstania.
Powyższe rozważania faktyczne i prawne prowadzą do przekonania, iż w opisanych wyżej mechanizmach należy dostrzegać zarówno sprzeczności postanowień z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumentów, którzy nie mieli rzeczywistej możliwości oceny własnej sytuacji - w tym wysokości wymagalnych rat kredytu - i byli zdani wyłącznie na arbitralne decyzje banku.
Poczynione rozważania prowadzą do konkluzji, iż sporne postanowienia umowy, przede wszystkim § 2 ust 2 oraz § 7 ust 1 umowy, ale również § 8 ust. 3, § 10 ust. 4 i 5, § 11 ust 4 regulaminu, spełniają łącznie przesłanki określone w unormowaniu art. 3851 k.c. i tym samym należy uznać, iż noszą znamiona abuzywności.
Skutkiem uznania powyżej wskazanych zapisów umownych za niedozwolone klauzule umowne jest ich eliminacja z umowy - zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. Przepis ten nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek zapisem umownym. Ustawodawca nie przyjął rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., przewidującego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Dalszą możliwość obowiązywania umowy oceniać więc należy z pominięciem wyeliminowanych postanowień umownych. Oznacza to, że nie ma możliwości uzupełnienia umowy przez odwołanie się do ustalonych zwyczajów, praktyki rynkowej czy też kursu rynkowego jako tego, który wyznaczać ma kwotę udostępnioną kredytobiorca oraz wysokość rat wyrażonych w złotych.
Rozważenia natomiast wymagała kwestia zastosowania w miejsce abuzywnych postanowień umownych rozwiązań opierających się na kursie średnim NBP powszechnie stosowanym w obrocie krajowym. Argumentem, który mógłby przekonywać o konieczności zastosowania tego właśnie kursu jest art. 358 § 2 k.c., zgodnie z którym wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraził pogląd, zgodnie z którym art. 6 ust. 1 ww. dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy uchylił, zgodnie z zadami prawa zobowiązań nieuczciwy warunek (niedozwolone postanowienie umowne) poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r., sygn. akt C-26/13, EUR-LEX). Należy jednak zauważyć, że możliwość zastąpienia postanowienia niedozwolonego przepisem prawa o charakterze dyspozytywnym stanie się możliwe jedynie wówczas, gdy istnieją w systemie obowiązującego prawa przepisy dyspozytywne, które dotyczą kwestii regulowanych odmiennie w postanowieniu uznanym za klauzulę niedozwoloną.
Zdaniem Sądu nie ma jednak podstaw do przyjęcia rozwiązania opartego o kurs średni NBP. Podstawowy argument wynika ponownie wprost z art. 3851 § 1 k.c., który nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego postanowienia umownego jakimkolwiek postanowieniem umownym. Nadto jak wskazał TSUE w wyroku z 26 marca 2019 r. C – 70/17 zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 sądy odsyłające są zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwych warunków umownych, aby nie wywierały one, w braku sprzeciwu konsumenta, wiążących wobec niego skutków. W przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. (...) C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 79).
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę wyraża przekonanie, że podmiot przygotowujący wzór umowy, której de facto nie można negocjować, może zaproponować w niej postanowienia umowne odbiegające od przepisów dyspozytywnych określonych w prawie cywilnym. Jeżeli jednak się na to zdecyduje, to musi liczyć się z wszystkimi tego konsekwencjami, a więc również z tymi, że w późniejszym czasie postanowienie takie zostanie uznane za abuzywne i w konsekwencji nie będzie stosowane. Nie oznacza to jednak możliwości powrotu do przepisu dyspozytywnego – ten bowiem został już zmodyfikowany. Skoro zaś autor umowy jest profesjonalistą zwłaszcza w obrocie kredytowym, musi on liczyć się z wszystkimi skutkami uznania postanowień umownych za abuzywne i nie ma racjonalnych podstaw, dla których miałby on mieć możliwość zastosowania przepisów, które własną decyzją wyłączył. W przeciwnym razie, dopuszczenie powyższego powodowałoby, że Bank zawsze mógłby wpisywać do umów klauzule abuzywne wiedząc, że jeśli za takie zostaną uznane, to i tak jego interesy będą chronione poprzez zastosowanie przepisu dyspozytywnego, z którego celowo w umowie zrezygnował.
Ponadto, w ocenie Sądu przepis art. 358 § 2 k.c. nie znajduje w niniejszej sprawie zastosowania, albowiem wszedł on w życie po dacie zawarcia analizowanej umowy kredytu, a ważność umowy Sąd winien oceniać na moment jej zawarcia, co już wyżej podkreślono i co zostało potwierdzone stanowiskiem Sądu Najwyższego i TSUE. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której umowa jest nieważna na moment jej zawarcia umowy ze względu na istniejące w niej klauzule abuzywne (których nie można uzupełnić przepisami dyspozytywnymi, gdyż wtedy takie przepisy dyspozytywne nie istniały), a po pewnym czasie od jej zawarcia staje się ważna wobec wejścia w życie stosownych przepisów dyspozytywnych, tj. w tym przypadku przepisu art. 358 § 2 k.c. Niemożliwa jest konwalidacja umowy kredytu w trakcie jej trwania, taka konstrukcja prawna jest w polskim systemie prawnym niedopuszczalna. To oznacza, iż w niniejszej sprawie brak jest podstaw do zastosowania do przeliczeń średniego kursu NBP. Szczególnie należy mieć również na uwadze, iż bank powinien liczyć się z wszelkimi konsekwencjami zastosowania w umowie klauzul niedozwolonych, a nie poszukiwać w różnych unormowaniach – niezwiązanych w istocie z przedmiotem sporu – możliwości utrzymania umowy, obarczając negatywnymi skutkami takiego działania konsumenta. Poza tym wymieniony przepis dotyczy zobowiązań wyrażonych w walucie obcej, co w sprawie nie ma miejsca, gdyż zobowiązanie jest wyrażone w walucie polskiej, a jedynie indeksowane jest kursem waluty obcej.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dopuszcza tylko jeden wyjątek, w którym sąd krajowy może zastąpić nieuczciwy warunek umowny dyspozytywnym przepisem prawa krajowego. Został on ograniczony do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje (zob. wyrok TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie D. C – 260/18). Strona powodowa w trakcie prowadzonego postępowania nie tylko wyraźnie oświadczyła, iż wyraża zgodę na ustalenie nieważności czynności prawnej i jest świadoma konsekwencji takiego wyroku, ale też domagała się takiego ustalenia w ramach wywiedzionego roszczenia głównego pozwu. W takim przypadku Sąd uprawniony jest zatem do ustalenia nieważności umowy.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że nie było żadnych podstaw do zastąpienia nieuczciwych warunków umownych jakimkolwiek przepisem, czy tez ogólną regułą praw cywilnego.
Z uwagi zatem na stwierdzenie abuzywności wyżej wskazanych postanowień, konieczności ich wyeliminowania z umowy, obiektywnej niemożliwości zastąpienia ich jakąkolwiek inną treścią oraz braku możliwości trwania umowy po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych Sąd uznał, że umowa jest trwale bezskuteczna, w związku z tym nie istnieje stosunek prawny, którego źródło owa umowa stanowiła, czyli umowa jest nieważna ex tunc, co z kolei powodowało brak podstawy prawnej spełnionych świadczeń i wymagalność roszczenia (art. 385(1) k.c. w zw. art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich).
Nadto, trzeba podkreślić, że podczas rozprawy powódka złożyła oświadczenie co do tego, iż nie potwierdza skuteczności postanowień abuzywnych. Pouczona o możliwych konsekwencjach, także ewentualnych roszczeniach banku wobec niej, wskazała, że nie zgadza się na kontynuowanie umowy.
Wobec powyższego, Sąd ustalił, że umowa kwestionowana w pozwie jest w całości nieważna. Nie ma możliwości utrzymania umowy w mocy, bez postanowień abuzywnych.
Nieważność czynności prawnej skutkuje obowiązkiem zwrotu świadczenia spełnionego przez powoda wobec pozwanego z tytułu zawartej umowy, co wynika z art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Sąd miał również na uwadze treść z art. 411 pkt 1 k.c., który stanowi, że spełnienie świadczenia w wykonaniu nieważnej czynności prawnej rodzi obowiązek zwrotu nawet wtedy, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie jest do tego zobowiązany.
Do oceny zasadności dochodzonego roszczenia nie miała również znaczenia okoliczność dotycząca wzbogacenia po stronie pozwanego. Jak przyjmuje się w orzecznictwie i doktrynie (co Sąd w niniejszej sprawie podziela), nienależne świadczenie jest tylko szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, gdzie wzbogacenie uzyskiwane jest na drodze świadczenia zubożonego (tak m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 czerwca 2018 r., sygn. akt VI ACa 1653/16; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 7 czerwca 2018 r., sygn. akt V ACa 495/17). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 sierpnia 2012 r., sygn. akt V CSK 372/11, przyjął że nienależne świadczenie może być przedmiotem roszczenia określonego w art. 410 § 1 k.c. i nie zachodzi w tym wypadku potrzeba ustalenia, czy wzbogaciło ono odbiorcę. W unormowaniu tym ustawodawca przesądził bowiem, że świadczenie nienależne jest źródłem roszczenia zwrotnego. W konsekwencji bez znaczenia w sprawie pozostawało, czy pozwany faktycznie rozporządził środkami finansowymi otrzymanymi w ramach spłat rat kredytu, choćby na pokrycie własnych zobowiązań (przy czym z uwagi na zarobkowy charakter działalności pozwanego oczywistym jest, że nie wszystkie środki otrzymane od powoda pozwany przeznaczył na spłatę zobowiązań wynikających z umów, na podstawie których pozyskał środki na finansowanie akcji kredytowej). Bezspornie środki dochodzone pozwem pozwany otrzymał od strony powodowej, to zaś jest przesłanką wystarczającą do ustalenia zobowiązania do ich zwrotu.
Jedynie dodatkowo należy podnieść, że postanowienia zawartej przez strony umowy określające indeksację są nieważne jako sprzeczne z art. 353(1) k.c. Zgodnie z tym przepisem strony zawierające umowę mogą określić stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze stosunku), ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zasadniczym elementem każdego zobowiązania umownego jest możliwość obiektywnego i dostatecznie dokładnego określenia świadczenia. Przy określeniu świadczenia możliwe jest odwołanie się do konkretnych podstaw jego ustalenia, możliwe jest również odwołanie się w tym zakresie do woli osoby trzeciej. Jednakże w każdym wypadku umowa będzie sprzeczna z naturą zobowiązania jako takiego, jeśli określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron. W doktrynie prawa stwierdzenie to od dawna nie budzi wątpliwości (zob. R. Longchamps de Berier, Zobowiązania, Lwów 1938, s. 157: Gdyby oznaczenia miał dokonać dłużnik, według swego swobodnego uznania, nie byłoby żadnego zobowiązania. Gdyby zaś miał go dokonać wierzyciel, umowa byłaby niemoralna, gdyż dłużnik byłby zdany na łaskę i niełaskę wierzyciela). Należy zwrócić też uwagę na dwie uchwały Sądu Najwyższego, wydane na kanwie przepisów dotyczących czynności bankowych. W uchwale z 22 maja 1991 r., III CZP 15/91 (OSNCP 1992/1/1) Sąd Najwyższy wskazał, że za sprzeczne z naturą umowy gospodarczej należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków, zaś sprzeczność ta występuje szczególnie wyraźnie zwłaszcza przy umowach zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale w oparciu o regulamin wydany przez profesjonalistę. Przyznanie sobie przez pozwanego prawa do jednostronnego wyznaczania salda kredytu i regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem (...) poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, przy pozbawieniu kredytobiorcy jakiegokolwiek wpływu na to, wykracza poza zasadę swobody umów wyrażoną w art. 353(1) k.c., pozostając w sprzeczności z naturą stosunku zobowiązaniowego, który winien być oparty na zasadzie równości stron, bez przyznawania którejkolwiek z nich władczych kompetencji do kształtowania wysokości świadczeń. Przywołane wyżej postanowienia umowy są sprzeczne z tym przepisem, a tym samym nieważne i prowadzą do nieważności całego kontraktu na podstawie art. 58 § 1 k.c.
Dodatkowo klauzule indeksacyjne należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Skoro treść kwestionowanych postanowień umożliwia bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji kredytobiorcy w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, przez co naruszona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, to zezwalające na to postanowienia umowne naruszają zasadę lojalności kontraktowej i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Zastrzeżenie sobie przez bank w umowie uprawnienia do dowolnego kształtowania wysokości zobowiązań kredytobiorcy, wobec braku ścisłych kryteriów ustalenia wysokości kursów waluty indeksacyjnej, przy braku przyznania drugiej stronie umowy instrumentów, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości ustalanych przez bank kursów, jest postępowaniem nieuczciwym, rażąco naruszającym równowagę stron umowy na korzyść jednej ze stron, która nie tylko może żądać spełnienia świadczenia w określonej przez siebie wysokości, ale też korzystać z szeregu postanowień o charakterze sankcji (m.in. możliwość wypowiedzenia umowy), gdyby kredytobiorca takiego świadczenia nie spełniał. W tym mechanizmie należy więc dostrzec również sprzeczność tych postanowień umownych z zasadami współżycia społecznego, co prowadzi do ich nieważności także na podstawie art. 58 § 2 k.c.
Bezzasadny był podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia powodów. Sąd w pełni podziela rozważania przyjęte w uchwale składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 roku, sygn. III CZP 6/21, mającej moc zasady prawnej. Sąd Najwyższy przeanalizował, że kierując się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, należy uznać, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Najwcześniej możliwe to było dopiero, gdy pojawił się „szum medialny” związany z wyrokiem TSUE w tzw. sprawie D., czyli w 2019 r. W tym stanie rzeczy niewątpliwie nie upłynął dziesięcioletni termin przedawnienia roszczeń powodów. Zaakcentować przy tym należy, że nie ma tu zastosowania termin trzyletni, bowiem roszczenie nie jest związane z działalnością gospodarczą powodów ani nie jest okresowe.
Z uwagi na poczynione rozważania, na gruncie niniejszej prawny należało uznać, iż roszczenia kredytobiorcy o zapłatę nie są przedawnione w żadnej części.
Odnieść należy się również do podniesionego przez pozwanego zarzutu nadużycia prawa przez powoda. W ocenie sądu zarzut ten jest niezasadny. Wyżej wskazano już przyczyny abuzywności części postanowień umowy. Nie można także skutecznie podnosić, że strona powodowa korzystała „za darmo” z kapitału udostępnionego jej przez pozwanego. To przecież pozwany tak skonstruował umowę, czyniąc jej postanowienia abuzywnymi, że zastosowanie znajdują przepisy o nienależnym świadczeniu. Nie może więc pozwany zasadnie powoływać się na treść art. 5 k.c., w sytuacji, kiedy to skutkiem jego działań, są negatywne konsekwencje występujące w sferze prawnej powoda.
Sąd w toku niniejszej sprawy przychylił się do teorii dwóch kondycji, która jest teorią dominującą w polskim systemie prawnym i którą przewidują obowiązuje przepisy, co ostatnio potwierdził też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, gdzie wskazał, iż świadczenie spełnione na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym, a zatem podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia. Nadpłata świadczenia wynikająca z abuzywności klauzul nie może być bowiem zrównana z dobrowolną, przedterminową spłatą. To zaś oznacza, iż teoria salda w świetle obowiązujących w polskim prawie przepisów nie znajduje uzasadnienia.
Ze znajdujących się w aktach sprawy dokumentów, w tym przede wszystkim z zaświadczenia i załączonego zestawienia spłat wystawionego przez pozwany bank wynika, że strona powodowa w okresie spłaciła łącznie kwotę 36.006,01 zł. Nadto, w dniu 9 listopada 2015 r. dokonała spłaty w kwocie 15.785,54 (...) w celu całkowitej spłaty i „zamknięcia” kredytu. W tym miejscu trzeba wskazać, iż w pozwie oraz pismach kierowanych do banku wskazywano, że ta kwota to 15.705,54 (...). Taką kwotę przyjęła strona powodowa dokonując potrącenia na etapie przedprocesowym oraz w pozwie uzasadniając żądanie zapłaty i wykazując w jaki sposób dochodzona kwota została obliczona.
Strona pozwana wypłaciła powódce kwotę 55.550 zł. Powódka złożyła oświadczenie o potraceniu swojej wierzytelności w kwocie 36.006,01 zł oraz 4.155,38 (...) (równowartość kwoty 19.543,99 zł. Wobec tego wierzytelność przysługująca powódce wobec pozwanego, po potrąceniu, to 11.550,16 (...). Po weryfikacji kursów franka szwajcarskiego ustalonych przez NBP stwierdzić należy, że wyliczenia przedstawione przez powódkę są prawidłowe.
Wobec powyższego uznać należy, że żądanie co do kwoty głównej zasługiwało na uwzględnienie. Co prawda, jak wynika z załącznika do zaświadczenia, kwota wpłacona we frankach szwajcarskich na koniec umowy jest wyższa niż wskazuje strona powodowa, niemniej Sąd jest związany żądaniem. Nie mógł więc zasądzić wyższej kwoty, iż żądna powódka.
O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c., które w ocenie Sądu należy zastosować do roszczenia o zapłatę z tytułu nienależnego świadczenia. Powódka domagała się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 23 marca 2023 roku do dnia zapłaty. W tej części żądanie również zasługiwało na uwzględnienie. Pismem z dnia 9 marca 2023 r. powódka wezwała pozwany bank do zapłaty kwoty 110.323,05 zł w terminie 7 dni od dnia otrzymania pisma. Pismo doręczono w dniu 15 marca 2023 r. Termin upływał więc z dniem 22 marca 2023 r., tak więc od dnia 23 marca 2023 r. pozwany pozostaje w zwłoce. Nie ma znaczenia to, że w kolejnym piśmie, w którym dokonano potrącenia i wezwano do zapłaty kwoty dochodzonej w pozwie we frankach szwajcarskich, wyznaczono kolejny, 3 – dniowy, termin. To w pierwszym piśmie powódka postawiła swoją wierzytelność w stan wymagalności. Nie ma znaczenia to, że w pierwszym piśmie domagała się zapłaty w PLN, gdyż zgodnie z zasadą walutowości była do tego uprawniona (art. 358 k.c.). Nie budzi wątpliwości, że oba pisma i pozew dotyczą tego samego roszczenia. Kolejne pismo, i kolejny termin na spełnienie świadczenia, miały już charakter informacyjny. Powódka bowiem dokonała potrącenia i wskazała w jakiej kwocie domaga się świadczenia po wygaśnięciu roszczenia banku na skutek potrącenia. W dacie doręczenia tego pisma jej roszczenie było już jednak wymagalne.
Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w punkcie I wyroku.
O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w punkcie II sentencji wyroku na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Pozwany przegrał postępowanie w całości, wobec czego winien zwrócić powódce wszystkie koszty. Na zasądzoną kwotę składają się: 1.000 zł - tytułem opłaty od pozwu, 5.400 zł – tytułem wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika, ustalonego zgodnie z określoną przez powodów wartością przedmiotu sporu w oparciu o § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.) oraz kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Tczewie
Osoba, która wytworzyła informację: asesor sądowy Karol Kowalski
Data wytworzenia informacji: